“Żądza Krwi” poznańskiego BLOODTHIRST już w obiegu

Wywodzący się z Miasta Rogatych Kozłów Bloodthirst od lat naznaczają wszystkie świętości znamieniem zepsucia. Wydanie najnowszej EP, pt. „Żądza Krwi”, ujawni jeszcze bardziej niebezpieczne oblicze poznaniaków, zgotowując światu zatracenie i zrównując go z ziemią.

Nie będąc nigdy częścią oldschoolowego pospolitego ruszenia, i spoglądając z pogardą w stronę nowoczesności, która zgubiła już niejednego, Bloodthirst zawsze podążali własną ścieżką, którą wyznaczał ogień piekielny i gniew. Tym razem jednak, formułę Hateful Antichristian Thrash udoskonalono kilkoma nowymi elementami, dzięki którym zdolna jest siać jeszcze większy zamęt.

Pierwszym z nich była decyzja, by materiał został zaśpiewany w całości po polsku. „Planowaliśmy to już od jakiegoś czasu. Chcieliśmy nagrać EP po polsku, tak dla odmiany” – klaruje grający na gitarze wokalista Rambo. „Zdawaliśmy sobie sprawę, że efekt będzie inny od tego, co robiliśmy dotychczas, ale chyba żaden z nas nie spodziewał się tak dużej różnicy”. Bluźnierczy przekaz nowych utworów Goat City Thrashers stał się bardziej wymowny, nieokiełznany i bezwzględny. W wichrze thrashowych riffów o blackmetalowym zabarwieniu, jadowitych wokali i wulgarnych partii bębnów, „Żądza Krwi” serwuje seans nienawiści, poniżenia i diabelstwa w czterech aktach.

Wspólnie z Nihilem (Morowe, Furia, Massemord), realizującym nagrania i zatruwającym odosobnioną przestrzeń chorzowskiego Studia Czyściec swą zdemoralizowaną wizją, Bloodthirst osiągnęli najbardziej intensywne brzmienie w swej historii. Jak przyznaje Rambo, i ten wybór nie był przypadkowy: „Znamy się z Nihilem już od jakiegoś czasu, dlatego chcieliśmy zobaczyć jak wyjdzie nam wspólne nagrywanie. Wiedzieliśmy, że dobrze czuje naszą muzykę i nie da dupy. Nie pomyliliśmy się i bardzo możliwe, że trzecią płytę też nagramy u niego”.

Grając wreszcie w stabilnym i silnym składzie oraz dumnie niosąc sztandar bluźnierstwa, Bloodthirst wydaje na świat kolejnego bękarta. Okrutnego, niszczycielskiego i surowego. Dokładnie tak, jak powinno się grać ekstremalny metal z prawdziwego zdarzenia.

Place of residence: Parczew, Poland. Interests / Hobbies: music, music journalism, religious studies, Oriental studies, anthropology, psychology, medicine, sociology. Favorite music genres: primarily all genres of Metal, Hardcore, Progressive Rock, as well as Gothic, Ambient, Classical, Ethnic, Sacred, Choral, Film, New Age, Folk, and occasionally Jazz, Electro, Experimental, and Alternative music... He co-founded the magazine and webzine Born To Die'zine under the pseudonym Gnom.
Back To Top