MELODIUS DEITE „Elysium”

Art Gates Records, 2020

Muzyka: Symphonic Progressive Power Metal
Strony internetowe:
https://www.facebook.com/MelodiusDeite/
Czas trwania: 45:32 (11 utworów)
Kraj: Tajlandia

Zespół powstał w 2007 w Bangkoku. W latach 2007-2012 działał jako MELODIUS, potem zmienił nazwę na obecną. Wcześniej wydał trzy pełno czasowe albumy, utrzymane w stylu progressive power metal. W składzie oprócz tajskich, pojawiają się japońskie i hiszpańskie/latynoskie nazwiska.

Okładka „Elysium” została bardzo starannie, drobiazgowo wykonana, przedstawia mix klimatów fantasy i Gwiezdnych Wojen.

Muza na najnowszym dziele grupy z Bangkoku to przeplatające się style power metalu, progresywnego metalu i death metalu, z dodatkami ambient, djent, rocka. Na płycie dominuje niezwykłe zagęszczenie dźwięków w jednostce czasu, intensywność, zawiłe ścieżki melodyczne, łamańce. Kojarzy mi się silnie taki sposób grania z THE MARS VOLTA (choć oczywiście Amerykanie to inny gatunek muzyki).

Sprawność techniczna instrumentalistów jest niebywała, zwłaszcza gitarzystów, ale też perkusisty. Użyto wokalu czystego, charczącego i growlu. Dużo fragmentów na krążku to death metal i melodyjny death metal, oba w manierze przywodzącej na myśl SENTENCED. Nierzadko gra parapeciarza przypomina styl Łosowskiego z KOMBI (Tajowie zapewne tego bandu nigdy nie słyszeli, tak samo jak wielu czytających tą recenzję. Inni mogą być zaszokowani.). Ostatni track „Various Seasons” utrzymany jest w przewadze rockowej stylistyki, znowu przypominającej wczesne, rockowe wcielenie KOMBI. Naprawdę Tajowie odważnie mieszają style na swojej płycie!

Przeważa jednak skomplikowany, zagęszczony metal, pełen zaangażowania, pasji. Okraszany ciekawymi solówkami wioślarzy i klawiszowca. Przekaz zespołu wymaga skupienia od słuchacza. Muza jest rozedrgana, wrze, pieni się, kipi. Wyzwaniem jest zagranie takich figur na koncercie, pod względem wykonawstwa jak i nagłośnienia. Muzyka pomimo gwałtowności nie zawiera żadnej patologii, dusze członków MELODIUS DEITE są czyste.

Ekipa z Tajlandii zasługuje swoim poziomem artystycznym na światową karierę, ale czy tak się stanie, czas pokaże.

Lista utworów:
1.Destructive Chaos
2.Love or Lust
3.Gluttonous Being
4.Covetousness
5.Acts of Failure
6.Wrath of the Zealots
7.Malicious Envy
8.Vainglorious Pride
9.Neo Utopia
10.Novelist (new version)
11.Various Seasons (bonus track)

Skład:
Masahiro Yamaguchi (Yama-B) – wokal
Biggie Phanrath – gitary
Diego Zapatero – klawisze
Saton Tinnaluk – perkusja
Chanin Shinken – bas

Ocena: 9.0/10

Place of residence: Wałbrzych, Poland. Trained as a geological technician. Interests: music, visual arts, literature, philosophy, biology, neuroscience, astronomy, and unconventional chess variants. Favorite music genres: Black Metal, Progressive Metal, Progressive Rock, Hard Rock, Gothic, New Wave, Cold Wave, Noise, Berlin School. In his spare time, he writes controversial short stories and creates drawings.
Back To Top