ELYSIUM „Eclipse”

Daleką drogę przebyła ekipa z Wrocławia od czasów „Sunset”, kiedy to z braku wydawcy wypuścili to własnym kosztem. Kolejny ich materiał w dorobku jest przykładem na to, że niema rzeczy niemożliwych i dzięki silnej woli i odpowiednim umiejętnościom można dużo osiągnąć. Po opuszczeniu pewnej firemki ELYSIUM rzuca na kolana całe legiony miłośników dobrej sztuki nowym wydawnictwem zawierającym przysłowiowe „2w1”… Oprócz „Eclipse” jest zremasterowana wersja „Dreamlands”. Ekipa zdaje się lubi szokować ludzi „Welcom Millenium” wywołało drobne nieprawidłowości w pracy mojego własnego serca… Już się bałem, że kolejnej kapeli odbiło na punkcie techno dźwięków. Obecne oblicze muzyczne, ELYSIUM jest elektryzujące, żywiołowe z dozą melodii, czuć dojrzałość w ich graniu. Na „Dreamlands” było odrobinę za sennie teraz charyzmatycznie Wrocław podszedł do sprawy. Perfekcyjne solówki mówią same za siebie heavy metal się kłania! Rytmiczna perkusja to kolejny atut płyty. Misiek & spółka pokusili się o retrospektywne umieszczenie kawałka z pierwszego materiału „In Memoriam” został podrasowany, dostał solidnego kopa energii jakże potrzebnej, aby nie wyłamał się z całości. W tytułowym utworze w tle słychać zawodzenie, które dziwnym trafem idealnie pasuje mi od zawodzeń Romka Kostrzewskiego. Chociaż zespół nie wykonuje już doom metalu nie oznacza to, że całkowicie odcięli się od przeszłości. Maciek w „Youth Is Forgotten” momentami śpiewając przypomina o swoich korzeniach sprzed kilku lat. Kolejny szok ELYSIUM w „Elysium” na starcie bas chodzi jak w MIDNIGHT OIL (obym dobrze napisał nazwę). Ten utwór jest zdecydowanie najgorszy z całej płyty być może problem polega na tym, iż nie przepadam za bardzo za instrumentalnymi kawałkami. Ktoś inny może zawsze stwierdzić, że jest najlepszy nieprawdaż. Koniec to również parada techno. Jednym słowem kawał dobrej roboty, roboty, której mogę słuchać godzinami… No może pominąwszy wcześniej pierwszy i ostatni kawałek, hahaha…

Lista utworów

1.Welcome Millenium
2.Solar Spectacle
3.Timebomb
4.In Memoriam
5.Virgin Suicide
6.Eclipse
7.Youth Forgotten
8.Elysium

Place of residence: Parczew, Poland. Interests / Hobbies: music, music journalism, belief in ancestor worship, movies (that distort history), in a sense National Socialism (more oriented toward neo-paganism), history (the rebelliousness of the Polish nobility & the Lisowczycy), and in particular Asterix and Obelix (the comic of all time. René Goscinny and Albert Uderzo rule! Although in a way modeled after Kajko and Kokosz), I’ll also add The Witcher and the rest of the fantasy genre... such as Conan, Solomon Kane, or Vuko Drakkainen, and currently Jaksa. Favorite music genres: nihilistic-misanthropic, yet psychedelic offshoots; generally speaking, not far from thrash (I grew up on it), black, folk, pagan, Slavic, Viking, etc.—alternative... He created Born To Die'zine.
Back To Top