CHUCK SCHULDINER – Day of Remembrance
Message from Chuck's mom:
To friends and fans of Chuck.
First I want to thank you for all the emails telling me of the ways you are remembering Chuck today by lighting…
VARIOUS ARTISTS „Gods of Guts – A Tribute to Carcass”
Cool Songs: Devilyn Heartwork, Cremaster Rot n Roll, Mala Fides Incarnate Solvent Abuse, Requiem This Mortal Coil.
.
CREMATORIUM „The Process of Endtime”
Cool Songs: Bloodwake, Drowning as One, Dying Under a Binary Star, Born of the Deadtide
.
DEVILYN „11”
The Polish metal scene has spawned some of todays most barbarously aggressive bands in the underground today. These guys have clawed their way up from the chasms of the metal scene (in both notoriety and talent) since the old Cerebral Concussion days.
ATROPHIA RED SUN „Twisted Logic”
Padam na kolana i błagam o przebaczenie. Jak to się mogło stać, że moja skromna osoba aż do tej pory, przez cały zasrany rok od premiery nie miała przyjemności, i to jakiej przyjemności!, delektować się dźwiękami wypełniającymi Twisted Logic.
THALARION „Tunes Of Despondency”
Tunes Of Despondency to trzeci już album tych średnio u nas znanych słowackich muzyków. Mało u nas znanych nie oznacza bynajmniej, że słabych – życzyłbym sobie w naszym kraju kapeli stojącej na takim poziomie, bo, proszę wybaczyć, mało które oficjalne wydawnictwo promowane usilnie przez „największą polską wytwórnię metalową” zbliża się choćby do jakości Thalariona…
.
SEPTIC FLESH „Ophidian Wheel”
Ophidian Wheel to trzeci długograj greckiego bandu pod wodzą Chrisa Antoniou. Septic Flesh już co prawda nie istnieje, ale pozostała po nich świetna muzyka (z Sumerian Daemons i Revolution DNA na czele) oraz side project Chrisa, Chaostar, który z biegiem lat rozwinął się w pełnoprawną formację nagrywającą coraz lepsze albumy.
VITAL REMAINS „Forever Underground”
Za co lubię Vital Remains? Za to, że wychodząc z dość ograniczonej formy, jaką jest death metal, potrafią pójść o krok dalej i stworzyć album, który powala na łopatki potęgą brzmienia, uderza bezlitośnie między oczy zwartymi riffami i wściekłym wokalem, a obok tego frapuje niesamowicie selektywnym brzmieniem i z łatwością lawiruje po meandrach muzyki wplatając elementy stylów skrajnie od death metalu różnych. Na Forever Underground znajdziemy bowiem miażdżące legiony deathowych gitar, które przetaczają się przez głośniki niczym wehrmacht przez słowiańskie krainy, tudzież piekielne zastępy przez nieskalane niebiesia, by za chwilę natknąć się na dźwięki z zupełnie innej bajki.
