Tag: cd

TIAMAT „Skeleton Skeletron”

Myślę, że tą płytą lider jednej z najważniejszych grup rockowych (bo nie można już chyba Tiamatu nazwać zespołem stricte metalowym) lat dziewięćdziesiątych udowodnił, że jest geniuszem. W ciągu dziesięciu lat działalności na scenie skomponował pięć albumów zupełnie różnych stylistycznie, z których właściwie każdy stał się klasyką gatunku (może oprócz debiutu).

THORN „Whenever…”

Jak zobaczyłem okładkę, to już nabrałem sympatycznych skojarzeń do tego krążka. O rety?! Chłopaki na okładkę wybrali obraz, autentyczny obraz, malowany pędzlami, wiecie, no kurcze, dzieło sztuki!!! Nie zrobili, co najprościej, jakiejś kaszy na komputerze, nie zbełtali kurcze i nie ponawrzucali filtrów i w efekcie nie powstała geometryczna ruina barw, tylko sięgnęli po jakiś holenderski, tudzież może poprawniej rzec flamandzki obraz.

THORN „Whenever…”

I co ja biedny ¿uczek mam napisaæ o nowym materiale THORN? Ca³kowicie czegoœ innego spodziewa³em siê po “Whenever”, a tutaj Peter podsy³a do bólu techniczne granie. Po dwóch ostatnich wydawnictwach przyzwyczajony zosta³em do czegoœ ¿ywszego, bardziej melodyjnego, a otrzyma³em to, co otrzyma³em! Chocia¿ nadal pozosta³a im nutka orientalnego grania i to ju¿ jest pierwszy plus…

TESTAMENT „The Ritual”

Muzycy Testament nigdy nie ukrywali, że ta płyta była robiona pod Alexa Skolnicka. I myślę, że wyszło to formacji na dobre, pomimo panującej opinii, że Kalifornijczycy ulegli powszechnej wśród thrashowców modzie na podążanie tropem Metalliki i jej czarnej płyty i komercjalizowaniu swych kompozycji poprzez uproszczenie muzyki i uładzaniu brzmienia, vide Megadeth „Countdown To Extinction”, Exodus „Force Of Habit”, Anthrax „Sound Of White Noise, itp.Małą różnicę sprawi wam pewnie fakt, iż już po trzeciej płycie „Practice What Yuo Preach”, wydanej ładnych parę lat przed black albumem, członkowie Testamentu w wywiadach przyznawali się do brania pod uwagę także względów komercyjnych.

Back To Top