THE MONOLITH DEATHCULT – Interview with Sjoerd
I recently had the pleasure of interviewing Sjoerd Visch, drummer of the brutal Dutch Death Metal band “MONOLITH DEATHCULT”. If you're not familiar with “MONOLITH DEATHCULT”,they are defiantly a band that you should check out if you're a Death Metal fan. Their style is unique in that they use a 3 man vocal attack on your senses. They are very experienced in that they have also lead their talents in bands such as “ALTAR”, “DEADHEAD”, “ETERNAL CONSPIRACY”, “EXPOSING INNARDS”, and “SLAYNE”. I hope you enjoy the following interview and I hope that after you have finished reading it, you head out to your local record store and pick up their brutal release “The Apotheosis”. Enjoy
LEGEND – Interview with Pete Haworth
LEGEND … is still screaming!!!
Hell yes, the next legendary NWoBHM power pack is back! LEGEND! After compilation CD, now we can listen to their fantastic brand new release titled „Still Screaming”. My questions were answered by Pete Haworth, the guitar wizard…
RUNEMAGIC – Interview with Nicklas
DEVISER – Interview with Nick
KAMINARI – Interview with Bernd A. Wick (lead guitar) and Roland
RAMPAGE – Interview with the band
LANDGUARD – Interview with Walter Montone – dr.
PATOLOGICUM – Wywiad z Piotrem wokalistą zespolu.
Co warto wiedzieć o PATOLOGICUM, to po pierwsze, iż mają niezłe poczucie humoru. Nie powiem, parę razy piórem Piotra tak mnie załatwili w tym wywiadzie, że sam pękałem ze śmiechu. Śmiałem się sam z siebie. Celna riposta od człowieka, który ma coś w głowie, ujmy nikomu nie przynosi. Inna sprawa, że tak być musiało, kiedy doszło do rozmowy ludzi słuchających trochę innych klimatów. Ja – zapalony fan thrash/deathu, on zapaleniec muzyki brutal grind/death. Ale zdradzę, że trochę i sam sobie wyprostowałem swoje wyobrażenia o muzyce grind. No bo tak. W sumie trochę osób po ten gatunek sięga, więc jako muzyk i dziennikarz, a także jako ciekawski człowiek, chciałem zrozumieć, co w tym jest takiego, co przyciąga innych… No bo to jest tak. Fajnie jest sobie posłuchać, co ma do powiedzenia w danej sprawie ktoś, kto ma jakieś pojęcie o temacie. A gdzie najlepiej sięgać? Do źródła! Nie wiem czemu, tak długo z tym zwlekałem. Grind istniał dla mnie jako coś marginalnego, co mnie nigdy nie zainteresuje. Ale muszę obiektywnie stwierdzić, że Piotr odwalił tu bardzo dobrą robotę, gdyż nabrałem do muzyków z tej sceny szacunku… I to jest drugi powód, dla którego warto chyba sięgnąć po ten wywiad.
ESQARIAL – Liczą się przeboje… Wywiad z Ludem
Rozmowa z Ludem, basem ESQARIALA
Esqarial istnieje na polskiej scenie już grubo ponad 10 lat. Przez ten czas nagrali dwa dema i wydali trzy regularne płyty, z których ostatnia – Inheritance – okazała się produkcją na światowym poziomie. Trochę o płycie, trochę o innych rzeczach – rozmowa z Ludem…
VALINOR – Wywiad z Ernestem, gitarzystą zespołu.
Pewnego dnia przeglądając jakieś stare ziny zwróciłem uwagę na notkę o dębickiej formacji VALINOR. Od pierwszego momentu urzekło mnie coś w tej nazwie, prosto z sagi Tolkiena. Przypomniałem sobie o jakichś newsletterach, flyerach, listach dyskusyjnych i mailach, gdzie ta nazwa przez jakiś czas się przewijała. Pewnie, że prawie każda kapela ma swoich oddanych fanów, którzy będą ją chwalić i kłaść watę na uszy, ale jakoś coś mnie podkusiło, by posłuchać, co grają i mieć swoje własne zdanie. No i zgięło mnie. Propozycja VALINOR to muzyka budząca skojarzenia z eposem, hm, to taka metalowa „Odyseja”. Nowatorska, pełna, przemyślana, prowokująca do miłego odurzenia. W odpowiednim czasie udało się zgromadzić dobry skład, dobrych muzyków w tym samym miejscu, co sprzyjać musiało powstaniu dzieła wyjątkowego o trudnym do skreślenia w oklepanych terminach rysie. Mieszanina to bowiem żywiołowego heavy z doom, black, a nawet muzyką etniczną i folkową. W czasie gdy znana MISTERIA przygotowywała się do nagrania swej rewelacyjnie dziś ocenianej „Masquerade of Shadows”, nikomu bliżej nieznany VALINOR z Dębicy wpadł na podobną koncepcję grania, mało tego, prawdopodobnie dysponował nawet wcześniej już gotowymi nagraniami, a tylko pech, czy raczej może „syndrom zaścianka” chciał, że wciąż skrywają się w cieniu swych pobratymców z innych części Polski. Jednym zdaniem, bardzo mi się spodobał krążek. Postanowiłem więc nawiązać kontakt z zespołem i poprosić ich o wywiad. Myślę, że warto podpromować ten zespół, gdyż są warci zachodu i Zachodu… choć po prawdzie nawet we własnym kraju są znani tylko baaardzo wtajemniczonym… a szkoda……..
