ELYSIUM „Feedback”
Pierdolnięcie między oczy, jakim bez wątpienia jest otwierający album numer World Hello Day, to dobra wizytówka całego materiału. Nowoczesny, przefiltrowany przez doświadczenia kilku muzycznych mód i new world order w postaci nu metalu, thrash metalowy walec zaczyna się toczyć już od pierwszej sekundy Feedback.
ELYSIUM „Eclipse”
Daleką drogę przebyła ekipa z Wrocławia od czasów „Sunset”, kiedy to z braku wydawcy wypuścili to własnym kosztem. Kolejny ich materiał w dorobku jest przykładem na to, że niema rzeczy niemożliwych i dzięki silnej woli i odpowiednim umiejętnościom można dużo osiągnąć.
ELYSIUM „Dreamsland”
No, no… Chłopaki posunęli się naprzód.
EILEITHYIAS „Demo”
Ktoś kiedyś napisał, że w Polsce nie ma dobrych zespołów i pewnie nie słyszał pacan tej kapeli. Jego strata! W chwili obecnej delektuję się muzyką E.
ECLYPSE „Omen – promo”
Zdenerwowałem się niemiłosiernie!!! Zapodziałem gdzieś kartkę z opisem ECLYPSE… Kiedy ja się nauczę trzymać porządek!!! I w ten piękny sposób będę musiał zacząć od nowa.
ECLIPSE „Dorsacharm's Venomous Colours – promo”
Co prawdasz ten materiał jest wydany przez herbaciaży z Blackend/Plastic Head i tak sie stało, a u nas przez Faithless Prod. Niestety jakiś typolek wstawił w reklamie inną okładkę niż zaprojektował Chors i rozmowy zostały zerwane no i dobrze bo jeśli już teraz wychodzą takie przekręty to co będzie później…
EBLIS „…And Our Time Announces Black”
Pierwszy raz z EBLIS spotkałem się za sprawą Adrenaliny nr 1. i od razu stwierdziłem, że muszę to mieć! A muszę i mieć to dwa inne wyrazy, ale i tak mam ten materiał za sprawą Błażeja z Sinfest'zine.
CZORT „Waiting For – Demo”
Mamy tu do czynienia z klinicznym przypadkiem regresji muzycznej. Panowie z CZORT zamierzają wybrać się chyba wehikułem czasu na którąś z pierwszych edycji Metalmanii z lat 80-tych.
CZORT „Dziecię zakrzepłego życia – Demo”
Kurde! Solówki podchodzą pod DEATH, chociaż jest tu dużo thrash'u. Właściwie to materiał jest zróżnicowany – wypełniony gitarowymi solówkami oraz heavy/thrash/death'owymi riffami a co najważniejsze wokalista śpiewa (trochę growlingowato) po polsku, przez co ten materiał kojarzy mi się trochę z QUO VADIS, ale też i trochę z KAT.
CRYPT „Eternaly Damned – Demo”
Kolejnym d³ugim hmmmmm……….. zaczyna³ z pewnoœci¹ nie bêdê.
