DOMAIN „Gat Etemmi”
Nie ma dyskusji. Płyta REWELACYJNA!!! Poprzeczka ustawiona wysoko, poziom sięga najbardziej bestsellerowym płytom metalu, jakie kiedykolwiek powstały! Materiał który stawiam na równi z dokonaniami Morbid Angel, Sepultury, Samaela, Moonspella, Metalliki i innych wielkich…
DOMAIN „…From Oblivion… – Promo”
Pamiętacie początek lat 90-tych. To były czasy.
DOMAIN „…From Oblivion”
To dobra płyta. Właśnie nie, że bardzo dobra, tylko dobra, co w przypadku nazwisk ludzi z ekipy zgromadzonej w studiu oznacza „można było lepiej”.
DIVINE EMPIRE „Doomed To Inherit”
Floryda znowu kontratakuje!!! Po kilku świetnych materiałach pochodzących z innych zakątków, Amerykanie nie chcą pozostać nic, i nikomu dłużni. Floryda – stan death metalu – wydał na świat koleiną poczwarę.
DISINTER „Welcome To Oblivion”
To już właśnie wspomniany przeze mnie wcześniej duży album DISINTERA. Na nim znajdziecie dziewięć utworów, w tym część z nich pochodzi z recenzowanej wyżej epki, między innymi tytułowy „Welcome To Oblivion”.
DISINTER „The Beauty Of Suffering”
Ten Chicagowski band, choć już nie amator, to jeszcze posiada nikłą popularność poza podziemną sceną. Amerykanie dobrze wiedzą jak wykorzystać swoje umiejętności, i do czego służą poszczególne instrumenty.
DISGORGE „She Lay Gutted”
Jakiś czas temu spotkałem się ze stwierdzeniem, iż w porównaniu z tym, co zrobili Amerykanie na tym krążku, Europa to zacofana wioska. I jakby nie patrzeć, trochę prawdy w tym jest.
DISEMBOWEL „Promo”
Chcieliście to macie. Trójka Greków przypuściła koleiny atak, a nie dalej jak miesiąc temu natknąłem się na wzmiankę o śmierci zespołu, o ich muzycznym zejściu z tego grajdoła.
DISAVOWED „Point Of Few – Promo”
Jeżeli ktokolwiek z was myślał, iż po śmierci naturalnej GOREFESTA, czy też kilku innych gryp z krainy tulipanów, to powiem wam, że cholernie się mylicie. Błąd, który trzeba bardzo szybko skorygować.
DIMMU BORGIR „Death Cult Armageddon”
O żesz! Długo nie mogłem się otrząsnąć po przesłuchaniu najnowszego dzieła niestrudzonych Wikingów. Powaliło mnie ono gębą do gleby i trzymało tak przez czas bliżej nieokreślony.
