DREAM THEATER „Live Scenes From New York”
Z racji profetycznej okładki album ten został wycofany ze sprzedaży na kilka tygodni niezbędnych do przepakowania. Ekipa pod wezwaniem LaBrie i Petrucci nie zawiodła jednak w całej rozciągłości tego trzy płytowego wydawnictwa.
DREAM „Mistly Landscapes Of Lunar Nights – Demo”
W końcu dam upust mojej fantazji hahaha… Bardzo MYTH'owsko brzmi dla mnie to intro, ale, że gra mi się podoba to nie będę wnikał w szczegóły czy chłopaki zerżnęli kilka taktów czy też nie.
DREAM „Act II – My Heart… – Demo”
No tutaj z jakością jest już o wiele lepiej… Może zespół obrazi się za mnie za to wytykanie jakości, ale kiedyś sobie obiecałem (a obietnica to rzecz święta!), że na takie sprawy nie będę przytykał oczy.
DREAM „The Neverending Wandering Of Dreams – Demo”
Ale mi się gradka trafiła 3 w 1 to znaczy Tadeusz podesłał mi wszystkie ich materiały, co bym zrobił recenzję. A jak to bywa z takimi rzeczami to różnią się i to bardzo.
DRAGON'S EYE „Screaming For Metal + Demo”
Kolejna miła dla mnie niespodzianka to demko warszawskiego Dragon's Eye, które otrzymałem już jakiś czas temu. Miła z różnych względów.
DRAGON'S EYE „Screaming For Metal”
Oko Smoka to zespół z Warszawy, którego nazwa już wiele mówi o wykonywanym gatunku muzyki (przynajmniej starym wyjadaczom metalu)… Żeby potwierdzić wasze domysły wyjawię, że D.E.
DRACO HYPNALIS/ROMANTIC LOVE „Nobleness Of The Storm–Gatherer/Hopeless Anxiety – Split Tape”
Na tym splicie znalazły się dwa zespoły w pewnym stopniu zbliżone do siebie, z drugiej strony jednak zdecydowanie się od siebie różniące. Łączy je przede wszystkim muzyka metalowa.
DOUBLEDRIVE „Blue In The Face”
W przypadku amerykańskiego Doubledrive zasadniczą rolę odgrywają nazwiska producentów tegoż albumu. Michael Barbiero był współtwórcą sukcesu pierwszej płyty Guns N'Roses, Appetite For Destruction.
DOUBLE DIAMOND „In Danger”
Przyznam szczerze, że wcześniej nawet nie słyszałem o tym zespole – a szkoda! Z ich biografii wynika, że są dosyć znanym zespołem w Belgii i Holandii. Już sama okładka zdradza, że panowie (sporo po trzydziestce) grają heavy metal i to naprawdę solidny.
DOMINIUM „Stigmata”
Nie słyszałem pierwszego materiału chłopaków z Białegostoku, więc nie wiem za bardzo czy zespół podąża tą samą drogą, co na debiucie czy też zmienili nieco kierunek… No może skłamałem nieco, bo kiedyś jednak na jakimś składaku raczyłem się jednym kawałkiem z ich debiutu, ale to przecież za mało, aby powiedzieć coś więcej…
