DISINTER „Welcome To Oblivion”
To już właśnie wspomniany przeze mnie wcześniej duży album DISINTERA. Na nim znajdziecie dziewięć utworów, w tym część z nich pochodzi z recenzowanej wyżej epki, między innymi tytułowy „Welcome To Oblivion”.
DISGORGE „She Lay Gutted”
Jakiś czas temu spotkałem się ze stwierdzeniem, iż w porównaniu z tym, co zrobili Amerykanie na tym krążku, Europa to zacofana wioska. I jakby nie patrzeć, trochę prawdy w tym jest.
DISAVOWED „Point Of Few – Promo”
Jeżeli ktokolwiek z was myślał, iż po śmierci naturalnej GOREFESTA, czy też kilku innych gryp z krainy tulipanów, to powiem wam, że cholernie się mylicie. Błąd, który trzeba bardzo szybko skorygować.
DIMMU BORGIR „Death Cult Armageddon”
O żesz! Długo nie mogłem się otrząsnąć po przesłuchaniu najnowszego dzieła niestrudzonych Wikingów. Powaliło mnie ono gębą do gleby i trzymało tak przez czas bliżej nieokreślony.
DICKINSON, BRUCE „Tattooed Millionaire”
W 1990 Bruce postanowił sobie odpocząć od Maidenowych dźwięków i nagrał z Janickiem Gersem i dwoma mniej znanymi kolegami “Tattooed Millionaire”. No i tu można się lekko zdziwić, gdyż “Milioner” jest bardzo oddalony od muzyki którą Bruce tworzył z Maiden, a często nawet od Metalu.
DICKINSON, BRUCE „Scream For Me Brazil”
Jeśli nie miałeś jeszcze okazji usłyszeć solowych dokonań Bruce'a D na żywo, to jedynym wyjściem (prócz pójścia na koncert, co jak na razie będzie ciężkie do zrealizowania, bo Bruce bawi z Maiden) jest przesłuchanie (i to niejednokrotne) koncertowej płyty “Scream For Me Brazil” nagranej podczas trasy promującej “Chemicala”. Jest to druga koncertówka pana D (pierwsza była “Alive At Studio A” i z tego co czytałem, to jest lekko bootlegowa).
DICKINSON, BRUCE „Accident Of Birth”
“Accident” to niewątpliwie wyjątkowa płyta. Po średniawym (wiem Comeill, nie mam racji 🙂 “Balls To Picasso” Dickinson postanowił znów nagrać heavymetalowy album- czyli powrócić do klimatów maidenowych.
DIACHRONIA „XX's Decline”
Coś nam długo milczała DIACHRONIA w końcu po okresie stagnacji przypomnieli nam o sobie superhiperextra materiałem. Szybkiego, klimatycznego, melodyjnego black metalu.
DEVILYN „The Past Against The Future”
Ta ostatnia – jak na razie – płytka Devilyn została wydana ponoć dlatego, żeby symbolicznie zamknąć pewien przedział istnienia formacji, czyli pracę Novego jako frontmana w pełnym tego słowa znaczeniu. I jako taki symbol z pewnością się broni.
DEVIATE DAMAEN „Propedeutika Ad Contritionem (Veltram!)”
Opowiem historyjkę, ku przestrodze wszystkich tu zebranych. Słuchajcie uważnie, gdyż każde moje słowo zawierać będzie znaczenia, których nie poznacie, dopóki nie skupicie swej uwagi.
