HYPNOS „In Blood We Trust”
Do tego albumu zapewne wielu z was podeszło z obojętnością, bo przecież, po co nam drugi KRABATHOR. Często dość zdarza się, iż muzycy znanych grup w swoich super projektach tworzą najczęściej muzę bardzo podobną, lub też identyczną jak w swoich macierzystych kapelach.
HUNTER „Medeis”
Jak tylko wyszła nowa płytka Hunter'a pośpieszyłem do empiku aby zainwestować w “dobra muzykę”. Gdy spytałem obsługę czy ja mają oznaimili mi że zostało PARE!!! Ucieszony z faktu iż została jakaś płytka dla mnie i z tego że płytka mojego ukachonego zespołu tak dobrze sie sprzedaje, podszedłem do kasy aby ją kupić…
HORRIFIED „Deus Diabolus Inversus”
Grecki Horrified w końcu po kilku latach przerwy wydał nowy album. Naprawdę niezły album trzeba dodać.
HORFIXION „Disynchronize”
Ach Ci francuscy Kanadyjczycy ponownie uraczyli moją skromną osobę swoim nowym materiałem. Trochę się u nich zmieniło, ale o tym możecie przecież przeczytać w wywiadzie a teraz zajmijmy się “Disynchronize”.
HOLOCAUSTO CANIBAL „Gonorreia Visceral”
Mój listonosz, gdy dostarczał mi tę przesyłkę był bardzo roztrzęsiony, i od progu oznajmił mi biedaczek, że więcej czegoś takiego do ręki nie weźmie. Na początku nie kumałem, o co człowiekowi biega.
HOLLENTHON „With vilest of worms to dwell”
No i nareszcie mamy, po dwóch latach wyczekiwania nowy album HollenthoN. Gdy usłyszałem o reaktywowaniu Pungent Stench, macierzystego zespołu Schirenca, trochę zacząłem się obawiać, że może nie usłyszę zbyt szybko wyjątkowych dźwięków tworzonych przez niego pod szyldem HollenthoN.
HELMET „Betty”
To co może się podobać w tej płycie, to fakt iż nie jest ona tak łatwo dająca się szufladkować. Najważniejsze, że dobrze się tego słucha, o ile oczywiście nauczy się tego robić swój mózg.
HELLVETO „Horned Sky”
Niech się dzieje, co chce! Ja i tak jestem pełen podziwu dla twórczości L.O.N.-a oczywiście muzycznej). “Horned Sky” to majestatyczne dzieło przeznaczone dla ludzi black metalu i ambientu.
HELLFIRE „Recoffination”
Ostatnimi czasami zastanawiam się czy dożyję czasów, kiedy nikt nie będzie klął pod moim adresem? Nawet już nie pamiętam, który to już zespół czekający na opinię o swojej muzyce?! Widocznie tak już musi być, że trzeba czekać aż szanowny pan Artur raczy zasiąść do komputera, aby coś skrobnąć na temat danej kapeli… brzydko postępuje, oj brzydko ale nie jestem w stanie tego zmienić! Co najwyżej w tej chwili przepraszam wszystkich za moje karygodne postępowanie!!! Dobra skoro już siedzę przy kompie postaram się wywiązać z powierzonej mi misji!? I cóż my tutaj mamy na warsztacie ano mamy bliżej nikomu nieznany zespół o nazwie HELLFIRE obracający się w kręgu heavy metalu.
HELL-BORN „The Call Of Megiddo”
Czołem Szatany całego globu! Mamy tu dla was coś, od czego prześliczny aromat siarki wypełni każdy parszywy zakamarek waszego lochu!
.
