Tag: cd

MOTORBREATH „Following The Fear (2002) + Voice From Nowhere (2001)”

Najpierw ponarzekam. W pogoni za skopaniem mnie po moich rodowych klejnotach brzmieniem gitar, ktoś chyba zapomniał o werblu! Rozumiem, że dodano mu bardziej basową charakterystykę pasma, czy jak to tam się mówi, ale moim zdaniem powinien być mimo wszystko bardziej wybity do góry, bo czasami ma się wrażenie, że został nagrany jakoś tak bezwładnie, bezsilnie… Druga sprawa, miewam wrażenie, że dogrywki gitar w lewym kanale są słabiej słyszalne niż te partie z kanału prawego, a przecież to prawe ucho mam słabsze!
.

MOSKWA „Moskwa 2CD”

Dwupłytowe wskrzeszenie pamięci o MOSKWIE, cudownej kapeli i w całej dawnej peerelowskiej Polsce lat 80-tych uważanej za kultową, uważam za strzał w dychę. Po pierwsze, ta muzyka się nie zestarzała nic a nic, o ile ktoś lubi muzykę punk rockową (ale taką bardziej rockową), ani transmisja tekstów się nie zdezaktualizowała, po drugie zebrano tu kilkanaście propozycji audiowizualnych, super precyzyjną historię zespołu, mnóstwo nagrań archiwalnych, no a przede wszystkim, zremasterowano i ożywiono na nowo pierwszy album MOSKWY, który dawniej był niesamowitym hitem, niezależnie od działań ówczesnych władz.

MORBID ANGEL „Gateways to Annihilation”

Na ten krążek zapewne z wielu z was, w tym i ja wyczekiwało z trzęsącymi się od głodu delirki rękami. Wszyscy przecież oczekiwaliśmy nowego dzieła zespołu, z pytaniem wymalowanym na gębach, czy też kapela potrafi jeszcze tworzyć muzykę na najwyższym poziomie, czy nadal będą potrafili zabijać brutalnością przekazu, wyrafinowaniem technicznym, czy będą potrafili w dalszym ciągu paraliżować ośrodki nerwowe i słuchowe swoich fanów? Przecież po wydaniu “Formulas…” mówiło się o jakimś kryzysie kapeli, a dla wielu odejście ich charyzmatycznego frontmana oznaczało śmierć ekipy z Florydy.

Back To Top