NON OPUS DEI „Yfel”
Tajemnicze słowa wysączyły się z głośników… cisza…
NONE „Blackstar”
None jest naszym polskim produktem z półeczki oznaczonej etykietą nu metal. Ale, dodajmy, produktem z naklejką Teraz Polska.
NOMENMORTIS „How I Learn To Bleed…For The Things I Wish To Forget”
Hyperblasting death metal – tak sygnuje swoją twórczość słowacka grupa NOMENMORTIS. Wybuchowa to ona jest, ale czy taka hiper? “How I Learn …” to debiut tego kwartetu.
NOMED „A Vision Of God”
W życiu nie spodziewałem się, że dożyję chwili, gdy dane mi będzie usłyszeć thrash z klawiszami!!! Bo taką właśnie miksturę poleca nam NOMED. Właściwie do tej pory byłem święcie przekonany, że thrash i keyboard nie idą w parze!!! Można rzec, że to, co prezentują nam Francuzi nie jest czystym thrash metalem.
NOMAD „The Tail of Substance”
Dziś ponownie recenzja “inna”. Ale za to szczera…
NOMAD „The Devilish Whirl”
No faktycznie, potwierdziły się wszelkie pogłoski, iż Nomad gra muzę na bardzo wysokim poziomie. Płyta „The Devilish Whirl” zabija swoją spoistością i konsekwencją.
NOMAD „Demonic Verses (Blessed Are Those Who Killed Jesus)”
Materiał ten uzyskaliśmy dla Metal Centre dzięki zaufaniu jakim obdarzył nas wokalista Nomad Bleyzabel, mimo iż ten materiał ma być wydany w Polsce prawdopodobnie dopiero we wrześniu. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni, i dziękujemy za zainteresowanie naszą działalnością członków kapeli.
NIGHTINGALE „Alive Again: The Breathing Shadow Part IV”
Z chwilą, gdy w moim odtwarzaczu zagościła nowa płytka Nightingale, na nowo odkryłem dla siebie postać Dana Swano – Szweda uważanego przez niektórych za geniusza. Nie przesadzałbym jednak z używaniem tego określenia – jest ono zarezerwowane dla nieodżałowanego Jimiego Heńka, Beatlesów i Davida Byrne'a.
NEOLITHIC „My Beautiful Enemy”
Warszawski Neolithic to kapela z tradycją. Powstały równo 10 lat temu, doczekał się już czwartego wydawnictwa – drugiego pod skrzydłami największej polskiej wytwórni metalowej, Mystic, która powoli acz systematycznie wyrasta na monopolistę świetnych kapel, notorycznie niezadowolonych ze współpracy z konkurencją, czyli Metal Mind, i przechodzących do Mystica właśnie.
NEOLITH „Igne Natura Renovabitur Integra”
Z określeniem stylu można się trochę zastanawiać, ale umiejscowiłbym mimo wszystko granie Neolith w szerszym kręgu blacka symfonicznego… jakieś nawiązania stylistyczne z chyba Limbonic Art., albo coś na to kopyto, powiedzmy np.
