Category: Reviews

Read in-depth reviews of albums and concerts, offering expert insights and honest opinions on both new and classic releases.

BLACK SABBATH „Dehumanizer”

Otwierający album ciężki za sprawą super przygniatającej uszy perkusji “Computer God” to znakomite przypomnienie, że BLACK SABBATH w 1992 roku, w swym drugim z najważniejszych składów, a więc po epoce eksperymentów na stanowisku wokalisty (po opuszczeniu go przez Ozzy Osbourne, a potem Ronnie James Dio), kiedy to trafił tu m.in. Ian Gillan (cóż, nie zawsze kolekcja gwiazd potrafi zagrać w jednej drużynie), pojawiał się Martin i inni cienko piejący wokale, a więc kiedy ponownie przed sitko trafił Dio, ponownie zatrzęsła się ziemia i od razu powiało sensacją.

BLACK ALTAR/VESANIA „Wrath Ov The Gods/Moonastray”

Ile to czasu upłynęło zanim Shadow doprowadził marzenie swego życia do realizacji? Ile kapel miało pojawić się na tym splicie? W sumie teraz jest to nieważne, kto to pamięta! Podobno wszystkie kopie tego splitu są numerowane krwią! Ja otrzymałem płytę z numerem, 275 na 666, czyli coś to może mówić?! Cieszę się, że BLACK ALTAR nie skończył na kasecie „Na uroczysku”. Szkoda byłoby, aby wiara nie przekonała się, jaką drogę pokonał Shadow od tego czasu, a zaszedł daleko, bo aż na swoją prywatną Golgotę! To nie jest już ta sama formacja i muza nie ta! Każdy z nas dorasta i on dorósł do swoje roli.

Back To Top