MADDER MORTEM „Eight Ways”
After three years they're finally back, with their already fifth studio album. Their name may seem unknown to some people, but after hearing them once, you'll never mistake them for some other band.
MADDER MORTEM „Eight Ways”
After three years they're finally back, with their already fifth studio album. Their name may seem unknown to some people, but after hearing them once, you'll never mistake them for some other band.
TERA „Forerunner”
Forerunner, the debut album by UK four-piece TERA relates a definite modern progressive metal sound. Said album contains six tracks of dark, amorphis, metal in the tradition of OPETH.
DREAM THEATER „Black Clouds & Silver Linings”
Dream Theater is a name with some prestige, -well, huge prestige-, and thus a very reviewed and criticized band. However, beyond virtuosity, is made by human beings, and that is all.
HEAVY REIGN „Ram's Rock”
Heavy Reign to zespół, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Nic dziwnego, zespół ten nagrał w 1996 roku swój jedyny album – ten album i potem jego działalność jest okryta wdzięcznym słówkiem “unknown”.
GOJIRA „From mars to sirius”
Nad francuską GOJIRA spuszczałem się w swych recenzjach już nie raz. Częściej w tekstach o innych zespołach, ale jednak.
TEXTURES „Drawing Circles”
Do Holenderskiego TEXTURES można podejść jak do jeża, z rezerwą, z obawami i z uprzedzeniami, można bo nie każdy jest w stanie pojąć takie granie. Co prawda, to, co prezentuje ta formacja nie ma za wiele wspólnego z arcy matematycznymi popisami choćby THE END, ale tak czy siusiak, metalowych purystów sobie raczej nie zrówna.
JORDAN RUDESS „Rhythm of Time”
Jak chyba każdy, do Rudess'a dotarłem poprzez Dream Theater, w którym tenże od jakiegoś czasu się udziela. Mimo, że z klawiszowców teatru marzeń wyżej cenię zarówno Sheriniana, jak i Moore'a postanowiłem zapoznać się z twórczością pana Jordana.
DEVIN TOWNSEND „Ziltoid the Omniscient ”
Devin Towsend jest niewątpliwie bardzo barwnym artystą, najpierw współpraca ze Stevem Vai, później działalność w Strapping Young Lad, czy jego poboczne projekty. Każdy na bardzo wysokim poziomie.
SIKTH „Death of a dead day”
Dlaczego takich zespołów jest dosłownie kilka na świecie. Dlaczego mało kto o nich slyszał, a tymbardziej dlaczego nie grają tudzież jak w przypadku SIKTH dlaczego nie grały w takich wiochach jak nasz kraj?.
